ja-moj-tata-i-to blog


























księga gości


2008
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec



2008-08-03
niedziela


koniec chemii, tej 3 już nie było i nie będzie
teraz 1,5 miesiąca obserwacji i doprowadzania ojca do dobrej kondycji
w szczegóły nie chce mi się wchodzić
po prostu się cieszę że nie muszę siedzieć w szpitalu i odzyskałam życie
nie mówiąc o tym że Tata też wraca do normalności
tylko Matka nadal szaleje i żyje we własnym świecie gdzie logikanie ma wstępu

a ja z dnia na dzień jestem pod coraz większym wrażeniem ilości sporzywanych przez ojca pokarmów
i tym się cieszę

teraz zajmę się swoim życiem
myślisz że z egoizmu?
wcale nie - poprostu ono wymaga zajęcia się nim, naprwienia i zmian
pora wrócić do życia i podejmowania decyzji zamiast trwania w mechanicznej gotowości do działania nieskażonej indywidualną myślą


skomentuj (2)

2008-07-21
III chemia się przesuwa


Infekcja trwa

Wszystko się przesuwa

To co z siebie wyrzucam nie przynosi pomocy

Zostało dalej iść i próbować żyć

Nikt nie umarł więc nie możn tak dalej

Ja tak nie chcę

Nie mogę

Nie będę

To jest droga do zdrowia a więc życia

Nie do śmierci

I właśnie tak chce iść

DO ŻYCIA

Jak?

Nie wiem

Będę probować jak tylko mogę

Mimo trudnej sytuacji przecież teraz nie można odpuścić

Nawijcie mnie irracjonalną marzycielką

Niepoprawną optymistką

Jakkolwiek chcecie

Jednak na pewno nie powiecie że odpuściłam
skomentuj (0)

2008-07-17
Po II chemii


Dawno mnie tu nie było.
Eh...
Jakoś nie chciałó mi się pisać. Może to dlatego że jak się tym zczyna żyć jak czymś normalnym to już przynajmniej przed monitorem nie chce pamiętać.
Pobudka, zakupy, szpital, dom, obiad, telewizja żeby nie mytśleć.
ZAatracenie włąsnego ja, swoich potrzeb.
Żeby tylko nie myśleć, nie rozważąć nie rozpatrywać.

CHemia idzie dobrze a tu pach kolejny raz wysoka gorączka.
Antybiotek.
Jakiś czas dobrze i nadchodzi trzecia chemia powoli.
Znowu gorączka
I nie wiedomo dlaczego...


Nie myśleć.


CZytam, czytam czytam
Byle czytać


Wczoraj kolejny tak gorączki postawił pod znakiem zapytania dlasze leczenie...
CHoroba nie musi wrócić ale lepiej by byłó to choloerstwo usunąć całkowicie, wybić wszystkie komórki....

KIlka dni spokoju rozpłynęło się w powietrzu.


I ludzie
Jeśli pamiętają o moim istnieiu to ciągle pytają jak tata.
No to miłóę że chcą wiedzieć i troszczą się
Ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy zapytać - słuchaj a może masz ochotę się wyrwać trochę z tego, skoczymy gdzieś na koncert albo potańczyć.

Nie wielu ludzi pomyśłi o tym że może ja nie potrzebuję współczucia tylko normalnego traktowania?

Dlatego ostatnio sama sobie z K. organizuję czas. I dużo czasu gadam na necie. Odświerzam znajomości. Przynajmniej ludzie gadają ze mną normalnie.
Może to właśnie dlatego tak fajnie rozwija się znajomość internetowa pewna... Bo to takie czasami gadanie o niczym albo ojakiejś prostej sprawie jak to że kawa nie działą na mnie pobudzająco, czy też rozważanie o można robić w tym mieście popołudniu.


Ta całą sytuacja zaciera moją osobę. Jestem cieniem dawnej siebie która i tak już się mocno zużyła. Trudno jest jednak szukać siebie kiedy dla rodziny, dla pomocy rodzicom zostawiło się siebi gdzieś zamknięt w jakimś zakamarku mózgu.

Tak bardzo chcę żeby już było zakończone leczenie, POMYŚLNIE.
BArdzo się boję. To nie mija. TYlko cichnie.
Tak bardzo ię boję...



skomentuj (0)

2008-05-19
to jak listy które pisałam w dzieciństwie... niewysłane bo nie było do kogo


Chyba już sobie przestałam radzić ze wszystkim.
Z domem.
Z matką
Ze sobą
Już nawet nie ma we mnie złości.
Już tylko apatia czasami przerywana jakimś zdarzeniem.
Boję się że wyjazd nie przyniesie mi wcale dłuższej poprawy, że tylko pogłębi mój stan...
MAtka naciska coraz bardziej w różnych kwestiach na ojca ojciec zaczyna się złościć
Mieli wyjechać nie wyjadą
a może wyjadą
już się nie denerwuję
nie płaczę od dawna
ale chyba zacznę

zbliżają się moje urodziny
wazne dla mnie urodziny
i co z tego
przynajmniej będę daleko i nie obudzę się sama w moje urodziny
z osobą która będzie umiała je ze mną świętować
jedyną

nie wiem jak przetrwam powrót
jak będzie później
byle do obrony
a potem praca
spakuję się
i w cholerę się wyprowadzę
nie umiem tutaj żyć
to nie jest już mój dom

jestem bliska załamania
tak się czuję
czemu...
bo jestem rozdarta
na wszystko i przez wszystko
chce być przy rodzicach i im pomagać
ale to nie znaczy że mam żyć tylko jednym
nie chcę
nię będę
a czuję się jakby potępiona czasami tutaj
jakbym obrywała za to że smiem mieć swoje życie
nie chce mi się juz pisać
o niczym
chciałabym pożyć tak dla odmiany...





skomentuj (1)

2008-05-13
13 maja mniejsza o to który dzień...


Chemia się nie zaczęła przez niekompetencję lekarki.
Matka po trzeciej zmianie.
Magisterka w lesie.
Za 11 dni jadę do Karpacza i pierdole wszystko i wszystkich. Zamierzam skupic się na łażeniu po górach i cieszeniu bliskością K.
Komórkę bym zostawiła tutaj najlepiej.
Nie moge usiąść na własnym łóżku bo matka tam śpi.
Nie mogę iść do K bo mam zrobić obiad.
Kurwa jak ja mam w tych warunkach napisać ten jebany wstęp.
Tak klnę strasznie.
Tyle mojego co sobie parę przekleństw napiszę.

Gapię się w okno na gniazdo pustułek na bloku na wprost. Ciekawe czy złożyły już jaja...
Tak to mnie chwilowo najbardziej interesuje.

Chyba mi sie szara masa przeciążyła, muszę stąd uciec...
jeszcze 11 dni...
skomentuj (0)



onkologiczny telefon zaufania w warszawie
022-822-56-94

infolinia polskiej unii onkologii
0-800-49-34-94
poniedziałek-czwartek
16-22

ważne i przydatne
ONKOLOGICZNE TELEFONY ZAUFANIA zadzwoń odpowiedzą na twoje pytania
GENETYCZNE PORADNIE ONKOLOGICZNE zadzwoń odpowiedzą na twoje pytania
terminologia w nowotworach żeby w końcu rozumieć o czym mówi do mnai lekarz
zalecenia postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach złośliwych u dorosłych
radioterapeuta.pl forum na którym porozmawiasz o radioterapii z lekarzami, technikami i pacjentami
radioterapia z czym to się wiąże i co to tak naprawdę jest
klasyfikacja TNM czyli o co chodzi w tych znaczkach
7 oznak ostrzegawczych czyli na co zwrócić uwagę
Nowotwory-damy radę! forum gdzie możesz porozmawiać, zapytać poznac historie innych i zrozumieć że można żyć
onkologiczne telefony zaufania zadzwoń odpowiedzą na twoje pytania